W końcu zima nabrała takich kształtów jakie lubię - mroźno, słonecznie i śnieżnie. Jadąc w centralną część Borów nie spodziewałem się, że spełnione będą tylko 2 warunki - 100 kilometrów od Trójmiasta śniegu praktcznie nie ma! Natomiast pozostałe zimowe kryteria nie zawiodły. Słońce dawało przepięknie, a co do mrozu to nie napiszę ile było poniżej zera, bo nie wiem, ale pierwszy raz miałem sytuację, że pierścienie w obiektywach z minuty na minutę chodziły coraz ciężej - chyba smar zamarzał, więc nie trudno sobie wyobrazić jaka była temperatura. Szacun dla Różaksona, który zamiast kurować się w łóźku postanowił wymrozić insekty zadomowione w jego gardzieli wdychając borowiecki tlen :))










foto Marcin R.

Czytaj cały post ...










foto Marcin R.
















































